24.07.2017

Planner i kalendarz na sierpień do wydrukowania





Kochani dzisiaj wpadam na chwilkę i udostępniam nowy planner i kalendarz na sierpień. Niech Wam służy pomocą przy wakacyjnych planach.

  • pliki mają format JPG i są gotowe do pobrania z mojego Google Dysku,
  • format plannera i kalendarza A4,
  • zachęcam do udostępniania i dzielenia się wraz z linkiem źródłowym, 
  • do użytku prywatnego.


Jeżeli pobrałaś/eś mój planner daj mi o tym znać w komentarzu, będzie mi bardzo miło i zmotywuje mnie do dalszych projektów.

Pozdrawiam
A.


21.07.2017

Gorące trendy tego lata

Dzisiaj wpadam do Was z małym przeglądem hiciorów, które zaobserwowałam tego lata. Są to trendy, które dość mocno wybijają się na tle innych i wzbudziły moje zainteresowanie.

Absolutnym odkryciem tego lata  jest bawełniana siatka na zakupy w różnych kolorach, zwana również paryżanką, do złudzenia przypomina typową siatkę z czasów PRL-u. Rozpisują się o niej poważne magazyny mody i zachwycają blogerki. Stylizacje z siatą stały się prawdziwym hitem, jak dla mnie "siata wymiata". 

Czarna siatka Ania Kuczyńska / niebieska siatka H&M

Klapki z futrem chyba po raz pierwszy dojrzałam w stylizacji Kim Kardashian. Pamiętam, że wzbudziły wtedy dość spore zainteresowanie, mieszane uczucia i niepotrzebnie, bo dziś można znaleźć je prawie w każdej sieciówkowej kolekcji wiosna-lato. Ciekawe jak takie klapki sprawują się na plaży?

Klapki H&M

Słomkowe kapelusze z napisem są bardzo stylowe, jak ktoś chce wyglądać modnie na plaży to taki kapelusz wydaje się niezbędny. Ja osobiście zawsze mam na plaży czapkę z daszkiem, ale przyznam, że chętnie zamieniłabym ją na taki właśnie kapelusz.

kapelusz Allegro

Ananasy opanowały nasz dom, tak zgadza się mam chyba bzika na punkcie tego motywu i jak widać nie tylko ja. Motyw ananasa przewija się w dodatkach do domu, nadrukowywany jest na bluzki, torebki, itp. Ktoś mógłby powiedzieć dość, ale ja jeszcze nie mam dość :) a Wy?


Plecione krzesło z Jyska prawie jak słynny fotel Acapulko. Przyznaję się bez bicia, że skusiłam się na jyskowy zamiennik i jak na razie nie mam zastrzeżeń co do użytkowania krzesła, powiem więcej uwielbiam w nim siedzieć. Jego kształt jest bardzo dizajnerski i świetnie komponuje się w minimalistycznych wnętrzach. Na zimę krzesło na pewno zagości w naszym domu i to nie tylko jako element dekoracyjny.

Krzesło Jysk


I to na tyle, jeżeli macie ochotę to podzielcie się ze mną w komentarzu swoimi trendami tego lata.

Pozdrawiam
A.





19.07.2017

Aromatyczna Akademia Zmysłów L'Occitane!





Witajcie po dłuższej przewie, moja nieobecność na blogu była spowodowana wakacyjnym wyjazdem na słoneczną Sardynię, ale o tym mam nadzieję w następnym poście. Dzisiaj przychodzę do Was jako ambasadorka Akademii Zmysłów L'Occitane. Historia marki rozpoczęła się w Prowansji w 1976 roku, oferuje wysokiej jakości kosmetyki do twarzy i cała oraz zapachy oparte na naturalnych składnikach, które opracowywane są zgodnie z zasadami fitoterapii i aromaterapii.

Wracając do recenzji, w moje ręce trafiły trzy produkty, tj. mleczko do ciała z linii WERBENA, żel pod prysznic z CEDRATU dla mężczyzn i maseczka do twarzy z PEONII. Mleczko do ciała oraz żel pod prysznic testowaliśmy właśnie podczas naszego urlopu na Sardynii, a maseczkę zrobiłam tuż przed wyjazdem. Może zacznę od tego, że wszystkie produkty pachną obłędnie i to dodatkowo sprawia, że ich używanie staje się jeszcze bardziej przyjemne i kojące.

Moja skóra podczas wyjazdu była narażona na wiatr i palące słońce i tu ratunkiem było właśnie Mleczko do ciała WERBENA. Jest to produkt o lekkiej konsystencji, co bardzo mi odpowiada, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy na powierzchni skóry. W składzie posiada organiczny wyciąg z werbeny, eteryczne olejki z pomarańczy, geranium i drzewa cytrynowego. Idealny do szybkiego użycia po porannym prysznicu, dodatkowo odświeża, pobudza i cudownie pachnie. Skóra staje się wyraźnie nawilżona i złagodzona.

Jestem fanką wszelkiego rodzaju maseczek, przynajmniej raz w tygodniu nakładam na twarz mocno nawilżającą maskę, uwielbiam też płatki pod oczy. Maseczka z PEONII zamknięta jest w saszetce o pojemności 6 ml i starcza idealnie "na raz". W składzie maseczki znajdziemy wyciąg z peonii i glicerynę. Ma kremową konsystencję i można ją pozostawić na twarzy przez całą noc, ja dodatkowo zrobiłam sobie delikatny masaż twarzy, aby lepiej wtłoczyć produkt w głąb skóry. Rano po przemyciu twarzy, skóra wdawała mi się nawilżona, gładsza i wypoczęta.

Jeżeli chodzi o żel pod prysznic to można nim myć również włosy i to duże ułatwienie, bo w jednym produkcie mamy dwa i jeżeli chodzi o wyjazd to takie produkty cenimy sobie bardzo. Zapach jest typowo męski, z nutami kompozycji wody toaletowej L’Homme Cologne Cedratw składzie żelu znajdziemy olejek z cedratu, cytrynowe aromaty i piżmo. Żel bardzo dobrze się pieni i daje uczucie świeżości.

Powyższe produkty oceniam bardzo dobrze i testowanie ich sprawiało mi dużą przyjemność, jednakże ceny wyżej wymienionych produktów mogą wydawać się wysokie i w tym miejscu zachęcam do wstąpienia do Prowansalskiego Klubu Piękna L'Occitane. Klubowiczki mogą liczyć na korzystne zniżki i ekskluzywne oferty oraz prezenty. Sprawdziłam również w sklepie internetowym, że często pojawiają się tam promocje i oferty specjalne. Ja osobiście zapisałam się do klubu w sklepie stacjonarnym podczas ostatnich zakupów, a do tego jeszcze otrzymałam kilka dość sporych próbek innych produktów. Dla mnie absolutnym "must have" tego lata jest mleczko z werbeną i na pewno polubimy się na dłużej. Dajcie znać w komentarzu czy używałyście lub używacie kosmetyków L'Occitane i jakie są Wasze odczucia co do tych produktów.

Pozdrawiam 
A.

Post w ramach współpracy z L'OCCITANE EN PROVENCE



03.07.2017

Warszawa
















W jeden z czerwcowych weekendów wybraliśmy się do naszej pięknej stolicy. Za każdym razem, gdy uda nam się wyskoczyć choć na chwilę do Warszawy jestem zdziwiona jak pięknieje, rozwija się i zmienia. Obowiązkowo zaliczamy Stare Miasto i Łazienki Królewskie, tym razem odwiedziliśmy również bardzo modne ostatnio miejsce Halę Koszyki. Pogoda dopisała, nie było jeszcze tłumów ponieważ był to okres przedwakacyjny, spędziliśmy razem miło i przyjemnie czas tym bardziej, że mogliśmy go dzielić z moim kuzynem i jego rodziną, którzy właśnie mieszkają w Warszawie. Choć na chwilę naładowaliśmy baterie i aktualnie planujemy jakiś wakacyjny wyjazd oczywiście gdzieś, gdzie będzie ciepło i co ważne w dzisiejszych czasach bezpiecznie. W załączeniu kilka fotek i Warszawa widziana moim okiem. 

Pozdrawiam
A.


26.06.2017

Planner na lipiec do wydrukowania


Hej Kochani! Kolejny miesiąc przed nami, a jak lipiec to obowiązkowo musiał pojawić się motyw arbuza na moim plannerze. Rozpoczynamy wakacje, cudowny czas przed nami... ciepłe noce, beztroskie chwile spędzone na łonie natury... jednym słowem chillout i tego Wam życzę :) 

  • plik ma format JPG i jest gotowy do pobrania z mojego Google Dysku,
  • format plannera A4,
  • zachęcam do udostępniania i dzielenia się wraz z linkiem źródłowym, 
  • do użytku prywatnego.

Jeżeli pobrałeś mój planner daj mi o tym znać w komentarzu :)


Pozdrawiam
A.

21.06.2017

Kwiaty najlepszym przyjacielem domu




Hello witam po długim weekendzie, dopiero teraz otrząsam się i wracam do rzeczywistości. Dzisiaj trochę o kwiatach w moim domu. Przez cały rok możemy kupować w kwiaciarniach i różnych sklepach rozmaite kwiaty cięte, dekoracje z kwiatów ciętych to najprostszy sposób na ocieplenie każdego wnętrza.

Dzięki temu, że mam ogród w okresie wiosenno-letnim korzystam z kwiatów, które sama zasadziłam i uprawiam. W moim ogrodzie kwitną tulipany, róże (kilka odmian), hortensje..., jest również kilka krzewów kwitnących takich jak magnolia, hibiskus. To duża wygoda, kiedy mogę mieć prawie codziennie świeże kwiaty w domu, a ich systematyczne przycinanie wzmaga dodatkowo powstawanie nowych kwiatostanów. Na dwóch pierwszych zdjęciach widać moją różową odmianę róży Boscobel. Polecam szczególnie tę odmianę ponieważ bosko pachnie, krzew charakteryzuje się dość zwartą budową i nie jest przy tym zbyt wysoki. Początkowo małe pączki rozkwitają i tworzą piękną, pachnącą rozetę... uwielbiam je i podziwiam co roku. Wyjątkowo romantycznie prezentują się w naszej sypialni na tle szarej ściany i białych mebli... taki mocny i pachnący akcent.


Ściskam
A.

12.06.2017

YASUMI - pielęgnacja inspirowana Japonią


Zespół Yasumi





Ostatni tydzień był dla mnie bardzo zapracowany, tym chętniej skorzystałam z zaproszenia na "Dni Otwarte" do magicznego miejsca na mapie Stargardu Yasumi. Yasumi to ogólnopolska sieć Instytutów Zdrowia i Urody oraz marka ekskluzywnych kosmetyków, a przede wszystkim profesjonaliści, którzy czuwają nad doborem optymalnego programu zabiegów. Wnętrze salonu kojarzy się z dalekowschodnim klimatem i wita nas wyciszającą muzyką.

Tak ważne jest żebyśmy od czasu do czasu pomyślały tylko o sobie i przeniosły się trochę do innego wymiaru - strefy relaksu i wyciszenia oraz profesjonalnej pielęgnacji. Staram się przynajmniej raz w miesiącu zadbać o siebie i oddać w ręce osób, które sprawią, że poczuję się wypoczęta, zrelaksowana i zadowolona z siebie. W ofercie Yasumi znajdziemy zarówno zabiegi kosmetologiczne, jak i relaksacyjne rytuały wellness i to właśnie bardzo mi odpowiada.

Tak głośno ostatnio się zrobiło o azjatyckich sposobach na zatrzymanie piękna, wydawane są książki na ten temat i pojawiają się całe serie produktów pielęgnacyjnych w sklepach. Jak myślicie, czy to tylko marketing i sposób na sprzedanie produktu, czy jednak daje to zaskakujące efekty?

Serdecznie zapraszam do Instytutu Yasumi w Stargardzie przy ul. Czarnieckiego 3c.

Pozdrawiam A.




LIFESTYLE INSPIRACJE © , All Rights Reserved. BLOG DESIGN BY Sadaf F K.